poniedziałek, 9 lutego 2009

Kocie przysmaki

Właściwe trudno jest mi powiedzieć jakie są przysmaki Luny bo chyba jeszcze za krótko się znamy ale jedno jest pewne, uwielbia naturalny jogurt. Poza sucha karmą wcina najchętniej surową wołowinkę i dla odmiany kurczaka. Do jedzenia typowo ludzkiego w stylu pasztet, szyneczka nie ciągnie jej co mnie nawet trochę dziwi znając poprzednie menu jakie miała.
Czy je dużo? Raczej nie chociaż na początku  jadła...  jadła... i skończyć nie mogła. Chyba nadrabiała to co wcześniej niedojadała.  Po jakiś dwóch, trzech tygodniach apetyt unormował się chyba już na dobre.

Poza jogurtem  bardzo lubi lizać masło, chociaż był krótki okres wstrzemięźliwości :) zapewne po przemycaniu w nim leku na odrobaczanie, wolała nie ryzykować. Serkiem topionym też nie pogardzi ale dostaje go bardzo malutko, podobnie zresztą jak masła.
Z gotowych "przegryzek" chętnie chrupie od czasu do czasu kocie "ząbki" czyli coś co ma pozwolić na utrzymanie w lepszym stanie uzębienia. Ostatnio dostała od znajomej, tak na spróbowanie, troszkę witaminek w pastylkach i nawet chętnie je wcina. Swoją drogą zastanowił mnie dość wymyślny jak dla kotów kształt pastylek :) małe, żółte serduszka :) Wyglądają tak apetycznie, ze samemu ma się na nie ochotę :)
( 03 lutego 2009)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz