sobota, 21 lutego 2009

Motek i kotek

Dzisiaj, jak to zazwyczaj ma w naszym domu miejsce, zabrałam się za sprzątanie. Byłam w kuchni kiedy kotka urządziła sobie przednią zabawę kłębkiem wełny w pokoju.  Słyszałam, że się bawi i nawet cieszyłam się, że tak dobrze zajmuje się sobą . :)
Po pewnym czasie weszłam do pokoju i zobaczyłam… no właśnie :) Pokój był omotany czerwoną włóczką. Jak przyjrzałam się dokładniej to doszłam do wniosku, że bardzo zdolną mam koteczkę, gdyby tak miała więcej włóczki i czasu może udziergałaby pazurkami sweterek? No może szalik.
Początkowo chciałam to pozwijać ale szybko machnęłam ręką i po prostu poprzerywałam, na prawdę plątanina była niezła. Żałuje, że nie zrobiłam zdjęcia całego pokoju ale na tych które są też co nieco widać. Jak zwykle bardziej chciałam pokazać kotkę niż całą resztę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz