wtorek, 3 marca 2009

Kocie zakupy

Dzisiaj przy okazji innych zakupów zajrzałam do zoo-sklepu. Kupiłam Lunie kolejną porcję suchej karmy a dokładniej Royala dla sterylizownach kotów. Mała paskuda wie co chętniej pałaszować, tanie karmy jakoś jej nie bardzo odpowiadają. Przy okazji kupiłam też cążki do pazurków bo od czasu ostatniego obcinania u weterynarza dość dobrze podrosły co często czuje na swoich dłoniach. Nie wiem jak będzie wyglądać to obcinanie i trochę się tego obawiam. Postaram się to zrobić jak kotka będzie rozespana, wtedy dużo więcej toleruje :)
A skoro już byłam w sklepie to kupiłam jej jeszcze myszkę z dzwoneczkiem. Szaleństwa z nową zabawką trwały dość długo czyli zakup udany i to za całą złotówkę. Szalała koło wersalki podrzucając myszkę, gryząc ją i liżąc a przy okazji, jak to często ostatnio robi, wyfroterował podłogę koło wersalki. Bardzo lubi jeździć na własnym grzbiecie, odpychając się łapkami za spód wystającego brzegu wersalki.

1 komentarz:

  1. Jak bym widział naszego Vegasika tymczasowego:) Froterowanie to jest frajda!:D Swoją drogą, kicia z pysia całkiem jak Rysia - ukochana kotka pewnej Krystyny;)

    OdpowiedzUsuń