wtorek, 21 kwietnia 2009

Kocie zakupy

Przygotowań do kąpieli ciąg dalszy czyli szampon kupiony, jakiś Gottlieb. Jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądać :) ale póki co planuję kolejną zabawę w wodzie bez pianki. Szampon został kupiony w zwykłym sklepie zoologiczny ale poleciałam też do internetowego. 
Intensywnie myślimy o zabezpieczeniu balkonu bo przecież byłoby to idealne miejsce do wygrzewania się na słońcu. Dla kota oczywiście :) ja nie lubię. Poza tym można by posiać tam kocią trawkę, niech ma mały ogródek.
 Początkowo myśleliśmy o wstawieniu w drzwi balkonowe ramy z siatką ale trochę szkoda tak całkowicie odcinać kotkę od powierzchni balkonu. Kolejny pomysł, stosowany przez wiele osób, to siatka. Niby prosta sprawa ale na balkonach w typowych blokowiskach, gdzie wystarczy pociągnąć siatkę od góry do dołu i gotowe. Nasz jest trochę bardziej skomplikowany. Wyszło na to, że w pierwszej kolejności trzeba kupić tę sieć na kota. W sklepie nie było więc został internet.
W jednym z bardziej popularnych sklepów zamówiliśmy odpowiedni rozmiar a przynajmniej tak nam się wydaje. Do tego doszło jeszcze zamówienie torby do transportu, przecież kiedyś może zajść potrzeba dostarczenia Luny choćby do weterynarza a nie bardzo uśmiecha mi się noszenie czarnego kołnierza na ramieniu. :) Właściwie decyzja zakupu torby wyniknęła z bonifikaty na transport po przekroczeniu pewnej kwoty ale w końcu i tak to trzeba było kiedyś kupić.
Czekamy więc na dostawę i do roboty :) Sama jestem ciekawa czy i jak uda się zrobić to zabezpieczenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz