poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Panterki

Dzisiaj kupiłam nowe kapcie nie zdając sobie sprawy z reakcji kota na nie :) Przyszłam do domu i położyłam je na podłodze. Kotka znieruchomiała! Powoli, cała gotowa do ataku zaczęła je obchodzić. Podchodziła coraz bliżej z ogromnym zainteresowaniem aż wreszcie odważyła się wyciągnąć łapę w ich kierunku. Jedno szybkie dotknięcie, chwila obserwacji i tak kilkakrotnie. Ruszą się, zaatakują? A one nic, leżą jak leżały. W końcu przyszedł moment kiedy podeszła całkiem blisko i zaczęła je obwąchiwać. Po dłuższym czasie doszła do wniosku że te "pantery" są całkiem niegroźne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz