poniedziałek, 8 czerwca 2009

Wózek dla kota

Przeglądając różne akcesoria dla kotów trafiłam na jednej ze stron na… wózki dla kotów. Tak, wózki i to całkiem podobne jak te dla dzieci, z małą różnicą w postaci nieco szczelniejszej obudowy z siatki. Kilka przykładów:

wozek_dla_kota_1
wozek_dla_kota_2 wozek_dla_kota_3
Zastanawiałam się jak by reagowali przechodnie widząc mnie z czymś takim? :) Pewnie wzbudzałabym zainteresowanie, a może nie tyle ja co sam wózek z kotem w środku? :) Mogłabym chodzić na zakupy z kotem i pewnie dałoby się również umieścić w wózku co cięższe towary. Czasem poszyłabym na spacerek do parku… usiadła na ławeczce a kotek wietrzyłby się na świeżym powietrzu...
Oj nie, bez względu na to czy i jak reagowaliby przechodnie, bo przecież nie to jest istotne, nie chodziłabym z kotem w wózku. Bo po co? Już bardziej przemawia do mnie spacer z kotem na szelkach, przynajmniej kocisko pobiega sobie ale w zamknięciu? A jeśli już zachodzi potrzeba przetransportowania kota to naprawdę wystarczy odpowiednia torba czy transporter. Jestem w stanie zrozumieć to jedynie w wyjątkowych przypadkach, jak na przykład osoba starsza, dla której noszenie kota jest zbyt trudnym zadaniem a sam wózeczek może być przy okazji podporą przy chodzeniu. 
Tego typu pomysły kojarzą mi się z innym bzdurnymi akcesoriami typu… peruka dla kota. Jeśli właścicielom futrzaków wydaje się, że sprawia to przyjemność zwierzęciu to według mnie są w błędzie. Nie znam aż tak bardzo kociej natury ale podejrzewam, że owa peruczka szybko zostaje zrzucona?  Pewnie psa można wytresować aby dłużej wytrzymał w jakimś przebraniu ale nie kota i to chyba jest właśnie ich atutem. Mają swoje charakterki i nie łatwo je do czegoś zmusić, zwłaszcza jak są to jakieś dziwaczne pomysły właścicieli.

6 komentarzy:

  1. Jesteś pewna, że to taki głupi pomysł? Ja mam 3 dorosłe koty w domu: Gruby - 7 kg, Szczurek - 5 kg,Stefan 4,5 - kg. Często muszę ich zabierać do Weta wszystkich razem. Nie mam samochodu, weterynarz jest daleko. Wiesz ile bym dała za taki wózek, zamiast sobie urywać ręce? No ale co kto lubi. Rozumiem, że jak ktoś ma osiągnięcia w podnoszeniu ciężarów to takie wyjście to dla niego lekka przebieżka. Ale ja nie mam i chętnie bym sobie koty w wózku zawiozła, zamiast iść po ulicy modląc się, żeby wreszcie przestały się wiercić w tym cholernym transporterze o który obijam sobie łydki wyrywając jednocześnie łokcie z zaczepów. I co, dalej uważasz, ze to takie głupie?

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy nie napisałam, że rozumiem fakt korzystania z wózka w niektórych przypadkach? :) Nie wyliczyłam wszystkich bo nie uważałam tego za konieczne.
    Jednak kupowanie wózeczka po to aby z kotkiem, zamkniętym w klatce, posiedzieć w parku jest dla mnie bzdurne.
    I nie rozumiem po co ta ironia?? Osiągnięcia w podnoszeniu ciężarów??
    Pozdrawiam i życzę zdrowia dla kotków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A i jeszcze coś :) Dlaczego w takiej sytuacji nie zorganizujesz sobie jakiegoś starego wózka dla dzieci nie umocujesz w nim transportera? Chyba dobre rozwiązanie i nie takie drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bagam napisz gdzie znalazłaś ten podwójny wózek, często jeździmy na sterylki i nam kręgosłupy padają a te wózki nadają się na dzikie bestie bo są z metalu. Żadko zasówamy z jednym a samochodem nie dysponujemy. Napisz na cangumałpawp.pl Będe wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o takim wózku juz od kilku miesięcy! Gdzie można go kupić? Podobno w Czechach są bardzo popularne, ale na necie ich nie widać. Chodziłabym na spacerki z kitasiem, do weta, w gości do przyjaciół....

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie mam pojęcia gdzie można kupić, może Googl coś podpowie?

    OdpowiedzUsuń