piątek, 17 lipca 2009

Kot w niebie ;)

kot_w_niebie Pewnego dnia kot zmarł śmiercią naturalną i poszedł do nieba. Tam spotkał samego Pana Boga. Pan powiedział mu: ,,żyłeś dobrze, toteż jeśli jest jakiś sposób, żeby uczynić twój pobyt tutaj jak najprzyjemniejszym, wyraź tylko życzenie, a zostanie ono spełnione.

Kot pomyślał chwilę i powiedział: ,,Panie, całe życie żyłem przy biednych ludziach i musiałem spać na drewnianej podłodze''.
Pan Bóg przerwał mu: ,,Wystarczy!'' i w tejże chwili pojawiła się puchowa poduszka.


Parę dni potem kilka myszy zginęło w wypadku na farmie i poszło do nieba. Pan Bóg i do nich zwrócił się z podobną propozycją. Jedna z myszy odparła: ,,Całe życie byłyśmy ścigane. Musiałyśmy uciekać przed kotami, psami, nawet kobietami z miotłą. Mamy naprawdę dość uciekania. Czy mogłybyśmy dostać wrotki, żeby już nie musieć tak pędzić więcej?''
,,Wystarczy'' rzekł Pan i dopasował każdej myszy parę przepięknych wrotek.

Jakiś tydzień później Pan zajrzał do kota i znalazł go drzemiącego na poduszce. Obudził go delikatnie i zapytał: ,,No i jak ci się tu podoba?''.
Kot przeciągnął się, ziewnął i odparł: ,,Cudownie. Lepiej niżbym sobie wyobrażał. A te posiłki na kółkach, które mi przysyłałeś były najlepsze ze wszystkiego!''.

1 komentarz:

  1. Ojej! Mam nadzieję, że ta myszka zaroślowa, com ją od początku pobytu w lesie z werandy oglądała, a którą Sunia (ze schroniska, więc przyzwyczajona nie marnować posiłków...) jak błyskawica zaatakowała, nie dostała tych wrotek, tylko spokojnie w ciepłej rajskiej norce sobie śpi...

    OdpowiedzUsuń