wtorek, 29 września 2009

W pogoni za myszką

Przymierzałam się do zrobienia nowej zabawki dla Luny. Wiadomo, że koty mają charakterki i nie zawsze bawią się tym czym chcemy :)
Pisałam wcześniej o prostej zabawce z pudełka i piłeczką w środku - tu jest opis. Ponieważ Luna bardzo chętnie bawiła się tym, pomyślałam, że trzeba zrobić coś nowego.
Z drugiej jednak strony czy warto? Zabawka z kartonika bardzo szybko ulega destrukcji, dzięki kocim pazurkom i łapkom, więc może kupić coś trwalszego?
Przejrzałam różne kocie zabawki w necie, w końcu siedzą w fotelu wygodniej jest oglądać. Znalazłam coś takiego, kółko z myszką.

kolko_z_myszka

Zasada podobna jak w przypadku tekturowego pudełka, choć okrągły kształt na pewno jeszcze bardziej atrakcyjny. Dodatkowo na górze umieszczony jest mały drapak. Cena niska, więc po co się męczyć samemu? Co prawda dochodzą jeszcze koszty przesyłki ale kupując dodatkowo na przykład karmę, którą tak czy owak kupić trzeba, koszt nie jest wysoki.
Przeglądając dalej trafiłam na jeszcze inną zabawkę o podobnym działaniu, Tor zabaw. Muszę przyznać, że to drugie znalezisko bardziej przypadło mi do gustu. Nie wiem co by powiedziała na to Luna ale podejrzewam, że i ta zabawka byłaby trafiona.

tor_zabawka_dla_kota
Szaro-zielona piłka - specjalnie stworzona by przykuć uwagę kota. Przezroczysty tunel, dzięki niemu kot może widzieć piłkę, ścigać ją i pacnąć w nią łapą.
Wygląda bardzo zachęcająco, trzeba przemyśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz