niedziela, 11 października 2009

Wybredne koty

Nasza kotka chyba należy właśnie do wybrednych kotów. W pierwszych dniach, zapewne nauczona życiem na wolności, kiedy pewnie nie zawsze miała podane pod nos jedzenie, jadła praktycznie wszystko. Później stawała się bardziej wybredna, gdzie tam skubnąć kawałek czegoś z kanapki? :) Oczywiście, że szynka nie jest najlepszym pokarmem dla kotów ale kiedyś po prostu widząc jedzenie domagała się, bez względu na to co było.
Zauważyłam, że ostatnio nawet nie wszystkie karmy jej pasują. Jeśli jej coś nie odpowiada zwyczajnie nie je i to długo, karma może leżeć i leżeć w misce.


royal-canin-10kg Ostatnio w sklepie zoologicznym były promocje na niektóre karmy Royal. Kupiliśmy między innym Royal Canin EXIGENT 35/30 , czyli karmę dla bardzo wybrednych kotów. Efekt jest taki, że kiedy nasypiemy do miski dwie różne karmy, w tym część wymienionej, Luna wybierze ją bardzo dokładnie. Drugą, nawet jeśli jest to Royal ale inny, skrupulatnie omija.  Podejrzewam, że jest tam jakiś dodatek zapachowy wybitnie jej odpowiadający?
Na szczęście Luna, nawet po sterylizacji, nie ma tendencji do tycia, przynajmniej na razie. Wyjątkowo smakowita karma nie powinna spowodować u niej obżarstwa ale nie znaczy to, że będzie stale ją dostawać. Jak dobrze zgłodnieje pewnie skusi się na mniej "wybredną" karmę. :)

Czasem czytam w necie jak to inne koty uwielbiają coś tam, nasza Luna omija takie kocie smakołyki szerokim łukiem. Dobra karma, surowe mięso, najchętniej oczywiście wołowinka, do tego jeszcze trochę naturalnego jogurtu, to w zasadzie podstawa jej diety. Czasem dostaje jakieś typowo kocie smakołyki, mające działanie czy to na zęby, czy też na odkłaczanie.

2 komentarze:

  1. ja mam bardziej wybrednego kota, gardzi generalnie wszystkim. gdy ją dostałam nic nie jadła, więc w dwa dni podałam jej chyba wszystko co jest możliwe do zjedzenia. jedyne co jej podpasowało to serek wiejski, ser biały albo żółty. nic więcej nie je. później przekonała się do suchego pokarmu i tak już zostało. żadnych pokarmów z puszki, żadnych saszetek, żadnego mięsa, warzyw, nic! od czasu do czasu rybę jakąś zje, ale to musi mieć chęć.
    straszne życie mam z tym moim kotem ;)

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam bardziej wybrednego kota, gardzi generalnie wszystkim. gdy ją dostałam nic nie jadła, więc w dwa dni podałam jej chyba wszystko co jest możliwe do zjedzenia. jedyne co jej podpasowało to serek wiejski, ser biały albo żółty. nic więcej nie je. później przekonała się do suchego pokarmu i tak już zostało. żadnych pokarmów z puszki, żadnych saszetek, żadnego mięsa, warzyw, nic! od czasu do czasu rybę jakąś zje, ale to musi mieć chęć.
    straszne życie mam z tym moim kotem ;)

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń