wtorek, 21 września 2010

Powstał Ruch Obrony Czarnych Kotów

Ruch Obrony Czarnych Kotów powstał we Włoszech. Ma on na celu ochronę czarnych kotów przed skutkami przesądów, jakie je otaczają, ale przede wszystkim przed maltretowaniem i okrutnymi praktykami satanistów i ich naśladowców.

Założycielami ruchu są obrońcy zwierząt i środowiska naturalnego z dwóch wielkich stowarzyszeń. Inicjatorzy ruchu poinformowali, że powstał on w dniu i o porze bardzo szczególnej. Wbrew wszelkim przesądom w piątek 17 września o godzinie 17. Liczba 17 jest we Włoszech uważana za pechową.

poniedziałek, 20 września 2010

Zabawka dla kota

Zapewne w niejednym domu znajdzie się tekturowa tuba na duże rysunki czy projekty? Można wykorzystać również inną rurę z tektury w odpowiednim rozmiarze. Do tego kilka piłeczek pingpongowych i mamy wszystko co potrzebne do wykonania ciekawej zabawki dla kota, którą najlepiej prezentuje poniższy film:

niedziela, 12 września 2010

PSIstanek w Gliwicach

Już 19 września, w gliwickim Parku Chopina odbędzie się impreza dla miłośników czterech łap. :) Zabawy, konkursy dla właścicieli jak i czworonogów, pokazy umiejętności psów oraz możliwość adoptowania zwierząt z gliwickiego schroniska.
Początek imprezy o godzinie 11:00


Tor przeszkód, latające psy, posłuszeństwo sportowe, taniec z psem oraz wiele innych atrakcji. 

wtorek, 7 września 2010

Wizyta u weterynarza

Luna zaczęła mieć troszkę problemów z dziąsłami, straciła też kilka przednich ząbków. W związku z tym konieczna była wizyta u weterynarza. Zawsze woziliśmy ją w specjalnej torbie, dzisiaj została ubrana w szelki do samochodu. Pisałam o nich już wcześniej, ale jakoś tak się składało, że nie były jeszcze przetestowane.

Zapięta w czerwone szeleczki, nawiasem mówiąc ładnie jej w nich, została zabrana na ręce i poszliśmy do garażu. Przez ten niewielki odcinek drogi calutka trzęsła się, jak się domyślam ze strachu. Jednak ruch uliczny jest inny z perspektywy okna, a dużo inny kiedy się jest praktycznie w jego centrum. Poza tym Luna to wyjątkowo bojaźliwy kot, czasem mam wrażenie, że przydałoby się podawać jej coś uspokajającego. Wystarczy kichnąć, stuknąć krzesłem, żeby cała była "na baczność".