czwartek, 19 kwietnia 2012

Koci fitness


Od kiedy pojawiła się w domu mata do ćwiczeń, Luna wyraźnie polubiła wylegiwanie się na niej, choć nie tylko. W momencie kiedy jest sama w pokoju, zaczyna ją zwyczajnie... jeść. Nie pozostaje więc nic innego, jak "gimnastyka" pod nadzorem. Oczywiście, jak to zwykle bywa, najzabawniejszego momentu kociego fitnessu nie udało mi się sfilmować, a na prawdę było co. Luna powolnym i dostojnym krokiem weszła na środek maty, po czym unosząc pupsko do góry, przeciągnęła przednie łapy. Kociarze zapewne wiedzą jak to wygląda. Następnie wyprostowała się, wyciągnęła tylnią łapę do tyłu, po czym zrobiła to samo z drugą. Czyli typowe, kocie przeciąganie, które na macie wyglądało prześmiesznie.


A jak wyglądały inne kocie fitness ćwiczenia na macie, widać na kilku zdjęciach. 












4 komentarze:

  1. Właśnie daliście mi pomysł jak odchudzić naszego tymczasa Bezia :)) Luna ma śliczne futerko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. blog swietny ! ;) widac ze kochasz swoją Lune :)
    czekam na wiecej postow dotyczacych fajnych zabawek itp ! :)
    napewno bede tu czesto zagladac ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. nasz swego czasu uwielbiał cwiczyć na rowerku stacjonarnym :d

    OdpowiedzUsuń