poniedziałek, 9 lutego 2009

Kocie karmy

Póki nie było w naszym domu kota nie miałam zielonego pojęcia o mnogości kocich karm. Nie raz i nie dwa chodząc po marketach widziałam tego trochę ale teraz kiedy zaglądam do zoologicznych sklepów robię wielkie oczy widząc co, jaki i ile. I jak tu wybrać coś dobrego dla kota w przystępnej cenie? Na szczęście jest internet, fora dyskusyjne itp. Mniej więcej wiem na co zwracać uwagę ale to jeszcze nie wszystko bo trzeba mieć też na uwadze podniebienie kota :) Kupowaliśmy już kilka różnych karm i jak do tej pory Luna nie wybrzydzała, chociaż trzeba przyznać, że Royal bardzo jej smakuje. Wcinała też Purinę i Boscha.

Weterynarz stanowczo odradzał nam Whiskasy i Kitekaty, są tanie ale po pierwsze składniki tam dodawane to... ech lepiej nie mówić a po drugie są mocno aromatyzowane co powoduje uzależnienie od tych karm.
Zaskoczona byłam też ogromnym wyborem karm z jednej firmy. Na przykład Royal oferuje karmy na wszelkie dolegliwości, dla różnych kotów. Na rozbijanie kul sierści inna, dla sterylizowanych inna, przy chorobach nerek jeszcze inna... i tak można by wyliczać jeszcze bardzo, bardzo długo.
Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno nie było takiego asortymentu karm. Ba, wcale ich nie było :) a kotki żyły chyba równie szczęśliwie i zdrowo? Żwirków samozbrylających też nie było, domowe kotki siusiały do piasku. Dobrze, że i tu jest postęp bo to naprawdę bardzo wygodne i nie "pachnące".

Wracając do karm to również zgodnie z zaleceniem weta nie kupujemy puszek i saszetek. Pewnie że dla urozmaicenia od czasu do czasu można ale podstawowe jedzenie naszej kotki to jednak sucha karma i oczywiście ulubione mięsko, szczególnie surowa wołowinka. Gdyby Luna potrafiła czytać pewnie by się teraz oblizała :)

(30 stycznia 2009)

4 komentarze:

  1. Ja też od niedawna mam dwa kotki i testowałam różne karmy, kotki nie wybrzydzały, aktualnie suchą jedzą z Boscha a mokrą Animonda Carny Kitten ma dobry skład i kotki ją uwielbiają. Oczywiście jak kupie mięso do domu to gotuję kotkom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcam do zapoznania się z naturalną metodą żywienia kotów(zbliżoną do niej maksymalnie) -B.A.R.F. Więcej wiadomosci : www.BARFnyswiat.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Na karmie MUSI być napis :mieszanka pełnoporcjowa.A Whiskas to sama chemia.Kot mojej znajomej to jadł a potem go strasznie bolało i trzeba było go uśpić bo miał nowotwór.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, Whiskas nic dobrego kotu nie wróży, ale z tego co widzę jednak schodzi. Szkoda kotków.

    OdpowiedzUsuń