poniedziałek, 16 lutego 2009

Światowy Dzień Kota

17 lutego czyli już jutro obchodzimy Światowy Dzień Kota. Czyli rozpieszczamy na maxa ale bez przesady, lokali na imprezy chyba nie trzeba wynajmować. Dla każdego kota najważniejsze będę pieszczoty, chwila zabawy i oczywiście pełna miska. I oby miały to wszystkie koty nie tylko raz do roku.

Dzień Kota z całą pewnością został wymyślony przez człowieka :) i na pewno kociarza. Niektórzy mogą uznać to za dziwactwo ale na pewno ma to większy sens niż na przykład dzień naleśnika. Czy koty jakoś odczują ten dzień? Może niektóre z tych pętających się bezpańsko nieszczęśników dostaną więcej jedzenia? Te szczęśliwe, mające domy raczej święta nie odczują, chyba że obejrzą w TV jakąś relację z imprezy, która jak co roku obędzie się w Warszawie i innych miastach. Zastanawiam się tylko czy nie lepiej byłoby pieniądze przeznaczone na organizacje tego typu imprezy przekazać pękającym w szwach schroniskom?

Oczywiście, że przy okazji są organizowane jakieś charytatywne aukcje ale mimo wszystko koszy zorganizowania takiej imprezy małe na pewno nie są. No cóż, niektórzy lubią się pokazać a już szczególnie swoje rasowe, wypudrowane kotki. Swoją drogą żal mi tych wystawowych kotów, ileż się z nimi wyczynia dla jednej chwili pokazu?
Z okazji tego święta zacytuje wiersz Ryszarda Marka Grońskiego

Czym jest kot

A czym jest kot?
Kłębuszkiem snu.
Za oknem deszcz jesienny pluszcze
I mruczy kot.
Zaufaj mu -
Zobaczysz przeszłość.
Tak jak w lustrze:

Serwety koronkowej brzeg
I lampę, co nad stołem płonie,
We włosach matki - czasu śnieg
I jej ruchliwe małe dłonie.

A na kolanach matki - kot
Otwiera oczy zielonkawe.
Łapką, co skora jest do psot,
Sen chwyta, odpychając jawę.

Biegniesz po schodach lat - ku drzwiom,
Szukając gorączkowo kluczy...

Mruczenie kota to jest dom,
Bo zawsze kot o domu mruczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz