czwartek, 17 grudnia 2009

Na śniegu

Czy Luna pamięta jeszcze z okresu kiedy żyła na wolności śnieg? Dzisiaj miałam wrażenie, że nie. Może była za mała?
Kiedy otworzyłam jej nieco zaśnieżony balkon miała początkowo opory aby na niego wejść. Baaaardzo ostrożnie obwąchiwała go, stojąc w lekko przyczajonej postawie. Boczkiem przeszła dalej, pomacała łapką…

luna_snieg_1

W końcu weszła dalej a po chwili zaczęła się zabawa. Śmiesznie wyglądało kiedy usiłowała wsunąć łapkę pod śnieg :)

luna_snieg-2
Kiedy udało mi się wreszcie wyciągnąć ją z tego zimna, zaczęła szaleć po całym domu. Największą atrakcją były poślizgi na podłodze. Nawiasem mówiąc uwielbia taką zabawę. Wskakuje czasem do brodzika, gdzie jakieś krople wody zawsze zostają, po czym z mokrymi łapami leci przez korytarz wpadając w poślizg.

2 komentarze:

  1. A tak, to prawda :) choć zrobienie zdjęcia tak, żeby było widać kocie szczegóły nie jest zbyt proste.

    OdpowiedzUsuń